Straciłam swój rozsądek

Od tamtej chwili inna ja

Patrząc na siebie siebie mi żal

Jak bardzo mocno dano mi

Odczuć, że nic nie znaczę

Ciągle pamiętam tamten dzień

Walczyć o siebie miałam szansę

O coś co ważne mogło być

Oto kim będę dalej

Modlę się

Ciągle pamiętam tamten dzień

W sobie znalazłeś siłę i lęk

Ostrze do ręki dałeś mi

Bronić się miałam szansę

A to co robię grzechem jest

Grzechem wypełniam wnętrze swoje

Ostrze do serca wbiłam dziś

Nie mogłam patrzeć jak

Kolejny raz zgubiłam swój rozsądek

Już nie ochronisz mnie

Splamiłam twarz i dziś odpowiem

Za wszystko za co chcę

Tak łatwo nic się nie udaje

Potrafię ranić też

Tak z całych sił i nie przestaję

Dopóki tego chcę

Kolejny raz już nie zabłądzę

Już nie ochronisz mnie...*2